Dziewczyny, muszê siê z Wami podzieliæ pewnym prze¿yciem... My¶la³am, ¿e to nigdy nie bêdzie dotyczy³o mnie...
Na wstêpie zaznaczê, ¿e kocham mojego faceta ponad ¿ycie, mamy dziecko, rodzina jest dla mnie najwa¿niejsza, a to co siê sta³o... Nie wiem jak to sobie wyt³umaczyæ... Zaznaczam, ¿e jest mi z tym tak ciê¿ko, ¿e muszê siê wygadaæ, dlatego powsta³ ten w±tek. Nie oczekujê wspó³czucia, ani pouczeñ... Po prostu muszê to wyrzuciæ z siebie.
Otó¿... Mia³am wyjazd s³uzbowy - tygodniowy. Z dala od domu, wyk³ady nudne, a¿ do pewnego dnia, kiedy to na jednym z wyk³adów pojawi³ siê W. Starszy ode mnie o 15 lat(!!) bardzo przystojny, wysportowany...
Okaza³o siê, ¿e nie tylko ja zwróci³am na niego uwagê, ale tak¿e on zauwa¿y³ mnie, bo po wyk³adzie zaprosi³ mnie na lampkê wina (w hotelu, w którym oboje nocowali¶my, bo na drugi dzieñ ja mia³am jeszcze szkolenie, a on nie chcia³ wracaæ do domu po nocy... przynajmniej tak to przedstawi³, bo wcze¶niej usilnie namawia³ mnie na powrót razem, jego autem, do miejscowo¶ci, z której jak siê okaza³o oboje pochodzimy - odmówi³am) No wiêc poszli¶my na to winko... Wys±czy³am kielichów kilka i poczu³am, ¿e ju¿ jestem dobrze wstawiona. Mówiê, ¿e chcê wracaæ do pokoju, na co on, ¿e mnie odprowadzi... Idziemy, a on w pewnym momencie mówi, ¿eby¶my na chwilê weszli do jego pokoju, on co¶ tam zostawi i odprowadzi mnie pod drzwi... Nie wiem dlaczego siê na to zgodzi³am... Mo¿e dlatego, ¿e wydawa³ siê w porz±dku facetem...
Weszli¶my. Poprosi³ ¿ebym usiad³a, w³±czy³ telewizor i zamkn±³ drzwi na klucz (!!) Tu zapali³a mi siê czerwona lampka. Wsta³am i mówiê, ¿e chcê i¶æ do pokoju. Na co on podszed³ do mnie, zacz±³ mnie ca³owaæ, dotykaæ, obmacywaæ... Popchn±³ na ³ó¿ko i zacz±³ mnie rozbieraæ! Wszystko we mnie wrzeszcza³o, ¿eby zwiewaæ, gdzie pieprz ro¶nie, ale z drugiej strony by³am jaka¶ sparali¿owana, nie mog³am siê ruszyæ... Nie wiem, ba³am siê?! Byæ mo¿e, ale odwzajemia³am poca³unki - nie wiem dlaczego!! Jednak kiedy próbowa³ rozpi±æ mi spodnie - trzyma³am z ca³ych si³. Wyrwa³am siê, ale mnie z³apa³ i powiedzia³ ¿e nie zrobi niczego, czego bym nie chcia³a... no i znowu zaczê³o siê ca³owanie, dotykanie... W pewnym momencie powidzia³ nawet, ¿e chyba mnie zgwa³ci je¶li nie bêdê siê z nim kochaæ!!! Ostrzeg³am, ¿e bardzo g³o¶no wrzeszczê i na pewno zleci siê ca³y hotel! Potem o¶wiadczy³am, ¿e muszê do toalety. Zamknê³am sie w tym kiblu i siedzia³am dopóki nie och³onê³am... On te¿ chyba przyszed³ do siebie, bo kiedy wysz³am i o¶wiadczy³am, ¿e muszê i¶æ, nie zatrzymywa³ mnie...
Czu³am siê okropnie. Ca³± noc nie zmru¿y³am oka.
Dodam, ¿e mam wszystkie namiary na faceta. Wiem gdzie pracuje, czym siê zajmuje, ¿e ma rodzinê...
Mam mêtlik w g³owie. Czy która¶ do¶wiadczy³a czego¶ podobnego?
Czy by³a w tym moja wina? Nie wiem, pewnie gdybym tam nie wchodzi³a...
Bo zdradzaæ to trzeba umieæ, takie co¶ znalaz³em na gazeta.pl
.
Stra¿acy z balkonu zabrali mê¿czyznê. Zamknê³a go tam ¿ona po awanturze domowej. Biedaczek sta³ tylko w slipach.
Przed godz. 10 w sobotê kto¶ w stra¿y po¿arnej zg³osi³, ¿e na trzeciej kondygnacji w budynku przy ul. Górczewskiej na balkonie stoi mê¿czyzna w slipach. Stra¿acy ¶ci±gnêli go w koszu na dó³. Okaza³o siê, ¿e zamknê³a go tam ¿ona po domowej awanturze.