jedyna rada nie gadac z nimi bo i po jaka cholere. No od biedy mozna sie napic wodki z tesciem ale tylko jak jest rowny, z matka mozna gadac tylko jesli jest lepszym ciachem niz córka no to wtedy tak:D Inaczej nie widze sensu
Moj wyglad nie ma nic do tego. Prawda uniwersalna starzy naszych Pan maja do gadania niewiele i nie ma co ich specjalnie obdarzac atencja :) ja tam zadnych tesciow nie lubilem:)
no czasami jak przychodze do jakies panny na obiadzik to widac w oczach tatka, ze gdyby mnie mogl to by mnie zabil, bo nie raz slyszal jak w pokojiku coreczki - jego malunia rwala tapete :)
Cytat: hunter- no czasami jak przychodze do jakies panny na obiadzik to widac w oczach tatka, ze gdyby mnie mogl to by mnie zabil, bo nie raz slyszal jak w pokojiku coreczki - jego malunia rwala tapete :)
bedziesz sie tak samo smial jak ci sie corka urodzi hehehe
ja to bede przezywal za jakies 16-20 lat moze xDD bo córke juz mam [5 miesiecy]
A co do tesciow, no mi sie trafil tesciu z walnieta psycha ktorego "Panie domu" wyrzucily, co sie okazalo pozniej ze zdradzal itd. A tesciowa przyprawia mnie momentami o bol glowy...potrafi takie txty walic ze AK47 z pelnym magazynkiem by mnie usatysfakcjonowal. Ale wkoncu nie dla tesciow sie ma swoja kobiete.